Newsy i Wydarzenia
16-19.09.2010: Starhawk w Polsce
każdy drugi czwartek miesiąca: Spotkania pogańskie w Łodzi
ostatnie piątki miesiąca: Spotkania pogańskie w Poznaniu
nieregularnie: Spotkania wiccan i przyjaciół w Warszawie
zobacz wszystkie »Nowości na stronie
31 sierpnia 2010 drobne poprawki
20 sierpnia 2010 Dodano artykuł
14 maja 2010 Nowe polskie forum poświęcone wicca w linkach
5 maja 2010 Uzupełniony i poprawiony tekst o tradycjach
17 kwietnia 2010 Dodane wydarzenie
zobacz wszystkie »Równoległe ścieżki
Skoro tu jesteś, to dlatego, że interesuje Cię współczesne pogaństwo. Jeżeli jesteś badaczem, ciekawe, dlaczego wybierasz akurat ten temat - jednak w dalszej części zwracać się będę nie do badaczy, tylko do osób poszukujących własnej ścieżki, które sądzą, że tą ścieżką może być wicca.
udzie lubią zadawać nam pytanie, dlaczego właśnie wicca. Tak naprawdę, w podtekście pytają: dlaczego odeszłaś od chrześcijaństwa? Czegóż to w chrześcijaństwie brakuje? Zamiast wdawać się w tego typu dysputy, odpowiadam: lubisz niebieski A dlaczego? Co jest nie tak z zielonym?
Żarty żartami, ale nie ma racjonalnej odpowiedzi, dlaczego wybiera się pogaństwo. To potrzeba serca. Oczywiście, możesz zaraz wysunąć argumenty, że nie odnajdujesz się w chrześcijaństwie z jego moralnością, że kochasz przyrodę, czujesz niesamowite rzeczy w lesie, że pociąga Cię magia i mitologia, że masz sny i wizje. Nie neguję żadnego z nich. Żaden też nie jest wystarczający. Tak czujesz, takie masz wewnętrzne przekonanie - to wystarczy.
Nie wystarczy natomiast, żeby uznać Cię za wiccanina czy członka którejkolwiek neopogańskie ścieżki. Wicca jest najbardziej znana, chociaż zupełnie nie tak wygląda, jak jej popularny obraz - ale wicca nie jest jedyną ścieżką, którą może podążać poganin.
A zatem, co do wyboru ma poganin?
Wiodącym tematem strony jest wicca. Przypominam: neopogańska, inicjacyjna religia misteryjna, wywodząca się z praktyk z okolic New Forest. Za wiccanina sensu stricte uważam osobę, która przeszła inicjację u osoby, która też inicjację przeszła, u osoby, która przeszła taką samą inicjację i tak dalej, aż trafiamy do kogoś, kogo inicjowano w New Forest w Anglii. Nie ma inicjacji, nie ma wicca.
Jeżeli z jakiegoś powodu (najczęściej hierarchiczności i konieczności pracy w grupie) ta droga Cię nie pociąga, to masz do dyspozycji luźniejsze wariacje na temat wicca, zwłaszcza czarostwo eklektyczne. Bardzo ciekawe, że chociaż istnieją rozmaite tradycje eklektyczne, gdzie jest nauczyciel i system, ale nie ma przekazu w prostej linii z New Forest, to jakoś nie słyszałam w Polsce głosu, że ktoś chce stać się członkiem eklektycznej tradycji. Mimo, że propagują je osoby z charyzmą: Starhawk z Reclaiming pisze porywające książki, podobnie Phyllis Currott przedstawia bardzo pociągająco tradycję minojską i Tradycję Ara. Ale jakoś nikt nie chce wyjechać z kraju, żeby dołączyć do Ara czy Reclaiming. Czyżby wicca tradycyjne było powołaniem, a tradycje luźno oparte na wicca gubiły samą istotę tej religii, moc, która wzywa ludzi do porzucania dotychczasowego życia i podążenia za głosem serca?
Tak czy inaczej, jest możliwość podążania drogą tradycji eklektycznych. Ale jakoś nie ma chętnych, natomiast są chętni do eklektycznego czarostwa. Sztandarowym podręcznikiem owego czarownictwa jest "Wicca" Scotta Cunninghama. W popularnej formie, czarostwo eklektyczne to magiczna praktyka w samotności lub w grupie zainteresowanych znajomych. Praktyka jest dowolna i zawiera w sobie czary, rzucane na własne potrzeby, oraz świętowanie ośmiu świąt znanych z wicca. Czarostwo eklektyczne jest najczęściej kultem Boga i Bogini, którzy są jednocześnie wszystkimi Bogami i wszystkimi Boginiami, a wzywanie konkretnych boskich imion to przywoływanie konkretnych aspektów uniwersalnego Boga i Bogini. Praktyka eklektyczna opiera się na bardzo uproszczonych formach wiccańskich: jest wyznaczanie kręgu, wzywanie żywiołów oraz Boga i Bogini, działania magiczne.
Przykładem eklektycznego podejścia jest strona Paganrod, mówiąca o różnych obliczach pogaństwa w ramach eklektycznego podejścia.
Ponieważ czarostwo eklektyczne podkreśla dowolność, może mieć bardzo różne oblicza, od dziecinnej zabawy po dojrzałą ścieżkę duchową, wypełnioną własnymi poszukiwaniami i odkryciami. Jak każda samotna ścieżka, niesie pewne niebezpieczeństwa. Samoucy narażeni są na błędy i urazy. Nieumiejętne korzystanie z magii może spowodować kłopoty życiowe i szaleństwo, a w najlepszym razie po prostu nie przynieść żadnych efektów. Oczywiście, spotyka się osoby, które same wiele osiągnęły, ale pamiętać trzeba, że naturalny talent magiczny to rzadki dar, a żadna wymówka, jeżeli przed pracą w ramach grupy czy tradycji powstrzymuje nas nieumiejętność utrzymywania zdrowych kontaktów z innymi, darzenia ich miłością i zaufaniem, czy też brak dyscypliny i wygórowane mniemanie o sobie.
Nigdzie nie napisałam, że eklektyczna praktyka jest zła. Jeżeli ktoś nie ma powołania do kapłaństwa (tradycje wicca są kapłaństwem), to trudno go zmuszać, gdyż ani on nie będzie miał z tego pożytku, ani Bogowie wicca, którzy nie żądają ofiary, tylko przyjmują chętnie dawane dary. Kluczem jest szczerość i szacunek wobec samego siebie. Jeżeli coś mi nie odpowiada - nie biorę tego.
Eklektyczne czarostwo atakują poganie ze ścieżek bardziej konkretnych i ustalonych: z jednej strony wicca, z drugiej zaś religie rekonstrukcjonistyczne, czyli odtwarzające religie dawnych społeczeństw.Można powiedzieć, że są między młotem a kowadłem.
Istnieje w Polsce szereg inicjatyw duchowości kobiecej, mylonej z wicca i czarostwem. I tak na przykład działa od lat Stowarzyszenie Dakini, organizujące kręgi dla osób różnych religii, zainteresowanych zgłębianiem kobiecej strony mocy. Co ciekawe, organizatorki nie znają Starhawk, a opierają się raczej na książcei Jamie Sams "The 13 Original Clan Mothers".
A oto krótki, alfabetyczny przegląd religii rekonstrukcjonistycznych:
- Asatru - czyli wiara w Asów, religia północnej Europy. Obok asatru istnieje rekonstrukcja magii północy, zwłaszcza dobrze widoczna wsród ludzi zajmujących sie runami. Polecam serwis Runy z listą dyskusyjną.
Inna strona poświęcona asatru i nie tylko to Świat magii. Mnie szczególnie zainteresowała relacja fotograficzna z Muzeum Czarostwa w Boscastle, niejako poza głównym tematem strony. A jeszcze inne podejście można znaleźć na stronie Asatru Śląsk - strona grupy, która być może utworzy Rodzinę asatryjską.
- Druidyzm - rekonstrukcja praktyk celtyckiej klasy kapłanów (druidzi nie zapisywali swojej sekretnej wiedzy, stąd rekonstrukcja jest nader trudna, mówiąc delikatnie) bądź neopogańska ścieżka kultu natury, kładąca nacisk na własne poszukiwania. Spotkałam nawet druidów, którzy uważali się za pogański odpowiednik Kościoła Anglikańskiego: instytucji oferującej obchodzenie świąt w grupie i udzielającej ślubów, i nic poza tym. Podobnie jak "wicca", tak u "druidyzm" oznacza bardzo rozmaite rzeczy, zależnie od tego, kto się wypowiada. W Polsce można zostać zdalnie członkiem organizacji druidycznych, takich jak OBOD czy ADF. Po polsku w sieci można znaleźć na temat druidyzmu takie strony, jak Druidyzm czy Uroczysko Keriann.
- Hellenizm - religia grecka. Obecna w Polsce. Znikła niestety strona Eremii. Bardzo polecaną książką na temat rekonstrukcji religii greckiej jest "Old Stones, New Temples" Drew Campbela. Pokrewna hellenizmowi jest Religio Romana, czyli religia rzymska. Interesującą stronę o pogaństwie greko-romańskim, kwakrach i stoicyzmie ma Bradius Maurus, osobowość i człowiek wielkiej wiedzy. Pisze po angielsku, mieszka w Polsce.
- Pogaństwo pruskie - nazwa mówi sama za siebie. Więcej informacji w piśmie "Perkuns" .
- Rekonstrukcjonizm celtycki - rekonstrukcja religii Celtów, jak sprytny Czytelnik się domyślił. W Polsce spotykany w bractwach rycerskich. Polecam serdecznie książkę Alexieia Kondratieva "The Apple Branch", wydaną później pod tytułem "Celtic Rituals".
- Rodzimowierstwo - rekonstrukcja wierzeń Słowian lub wariacje na temat słowiańskiego dziedzictwa. Jak zwykle, to samo słowo oznacza dla rożnych ludzi co innego. Rodzimowierstwo bywa dzielone na etniczne i ekologiczne. Zdarza się podejście mistyczne, zdarza również ateistyczne nawiązywanie do kultury ojczystej ziemi przez odprawianie rytuałów religii tej ziemi. Rodzimowiercy organizują się, odprawiają święta, wydajš ziny, niektóre organizacje (zwłaszcza Niklot), angażują się w politykę. Generalnie widzę podział na rekonstrukcjonistów związanych z Rodzimą Wiarą oraz swobodniejszych Słowian z Rodzimego Kościoła Polskiego. Można zostać członkiem jednej z tych uznanych przez państwo organizacji - kościołów działających w pełni legalnie. Linkiem - wytrychem jest Neopoganski Biuletyn Informacyjny, gdzie znajdziemy dużo informacji i dalsze linki. Książki na temat historii ruchu to "Native Faith" Scotta Simsona oraz "W kręgu Odyna i Trygława" Remigiusza Okraski, o których wspominam także niżej. Interesującym zjawiskiem jest rekonstrukcja magii słowianskiej - slowianskie czarostwo, o czym w Welesowym Jarze - jest i forum. Ciekawe spojrzenie na rodzimowierstwo ma Verine, prowadząca Jasną Polanę. Nie boi się kontrowersyjnych tematów ani dzielenia się przemyśleniami. Poleca ciekawe lektury, co jest w ostrym kontraście z polecanymi przez nią marnymi lekturami o magii i czarostwie. Całość odżywcza! Na koniec zaś odsyłam do rodzimowierczego radia internetowego Radiowid, grającego muzykę folkową i metalową z pogańskim przesłaniem.
- Szamanizm - ponownie, rekonstrukcja szamanizmu tradycyjnych społeczeństw (polecam "Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy" Mircea Eliade oraz "Szamanizm" Andrzeja Szyjewskiego) czy techniki zmiany świadomości w epoce, która ma dostęp do komputerów i narkotyków? Bardzo znaną polską stroną na temat szamanizmu jest Taraka.
Oprócz religii rekonstrukcjonistycznych, mamy jeszcze takie pokrewne neopogaństwu ścieżki, jak satanizm, magia i dyskordianizm, zauważyłam jednak, że neopoganie trzymają się bliżej siebie niż tych trzech grup. Tak czy inaczej, podaję zestaw wybranych przeze mnie ze staraniem linków:
|
Przegląd tradycji neopogańskich w Polsce znaleźć można w bardzo dobrej, ale napisanej po angielsku książce Scotta Simpsona "Native Faith", "W kręgu Odyna i Trygława" Remigiusza Okraski i w referatach "Ezoteryzm, okultyzm, satanizm w Polsce" oraz w dostępnej w Internecie, jednak bardzo po łebkach napisanej, jeśli chodzi o wicca, pracy magisterskiej Marka Raua pt. Ruch neopogański. Dla nieco bardziej zagłębionych w temat ciekawe będą materiały z konferencji religioznawczych, które odbyły sie w 2008 i 2009 roku pod hasłem "Neopogaństwo w Polsce". Zostały wydane w czasopismach "Państwo i społeczeństwo" VIII: 2008 nr 4 i IX:2009 nr 4. Wydawnictwo SGGW natomiast wydało cienką książeczkę "Przeszłość i tożsamość. Społeczno-kulturowe aspekty polskiego neopogaństwa", dla zagorzałych kolekcjonerów. Po angielsku są przekrojowe prace: "Exploring the Pagan Path. Wisom from the Elders" - znani neopoganie różnych opcji, od Starhawk po Freyę Aswynn opowiadają o życiu neopogan, ich moralności, poglądach, problemach - oraz "A History of Pagan Europe" Nigela Pennicka i Prudence Jones, którzy omawiają, jak tytuł wskazuje, historię pogańskiej Europy, od starożytności po czasy najnowsze, nie pomijając przy tym Słowian. Bardzo dobrym omówieniem wszelkich tradycji jest "Drawing Down the Moon" Adler i "Phoenix from the Flame" Vivianne Crowley (z rozdziałem o Europie Wschodniej, co prawda, juz nieaktualnym). Jak widać, materiału do eksploracji jest dużo. Warto czytać, zwłaszcza kiedy nie jesteśmy pewni swojej ścieżki, materiały na temat różnych odmian neopogaństwa. Mozliwe i popularne jest tez łaczenie inspiracji z różnych zródeł. Ciekawe, że zwykle ludzie potwierdzają się we pierwszym wyborze, ale dla czystego sumienia warto poznawać alternatywy. Bywa też tak, że człowiek pozostaje neopoganinem, bez konieczności precyzowania, do jakiej konkretnej ścieżki się przypisuje. Zwłaszcza łatwe to na Zachodzie, gdzie dominuje tradycja celtycka i rekonstrukcjonista, druid i czarownica posługują się jednym słownictwem. Na naszym gruncie różnice są większe. Zdarza się, że słowianie nie zdają sobie sprawy z istnienia innych neopogan, a kiedy się o nich dowiedzą, bardzo się dziwią, po co uciekać się do religii z obcych ziem, skoro mamy już rodzime pogaństwo. Tymczasem jest możliwe czerpanie i z jednej, i z drugiej tradycji europejskiej bez większego zgrzytu. Mamy do czynienia z bardzo podobnymi kulturami: podobny jest cykl świąt, podobne bóstwa i mity. Często czynnikiem spajającym neopogan są podobne postawy wobec życia i etyka. Warto rozmawiać z innymi i samemu się o tym przekonać. Owe postawy i etyka są często tymi samymi, które opisują popularne poradniki jako etykę wiccańską. A zatem, jeżeli to etyka "rób co chcesz, jeśli nikogo nie krzywdzisz" tak nam się podoba, to nie znaczy, że musimy być koniecznie wiccanami, żeby ją stosować. |