Newsy i Wydarzenia
16-19.09.2010: Starhawk w Polsce
każdy drugi czwartek miesiąca: Spotkania pogańskie w Łodzi
ostatnie piątki miesiąca: Spotkania pogańskie w Poznaniu
nieregularnie: Spotkania wiccan i przyjaciół w Warszawie
zobacz wszystkie »Nowości na stronie
31 sierpnia 2010 drobne poprawki
20 sierpnia 2010 Dodano artykuł
14 maja 2010 Nowe polskie forum poświęcone wicca w linkach
5 maja 2010 Uzupełniony i poprawiony tekst o tradycjach
17 kwietnia 2010 Dodane wydarzenie
zobacz wszystkie »Źródła wicca
Źródła wicca to kontrowersyjny temat. Jeszcze niedawno wśród osób zainteresowanych tematem w Polsce pokutowało przekonanie, że wicca jest prehistorycznym kultem Wielkiej Bogini Matki. Malowidła naskalne przedstawiające szamana w kostiumie jelenia i figurki kobiet - jaskiniowych Wenus były wymieniane jako dowód, że ów kult sięga czasów paleolitu. Niestety, samo istnienie zabytków, które możemy zinterpretować jako obiekty naszego kultu nie oznacza, że ów kult ma korzenie prehistoryczne. Nie ma bowiem dowodów ciągłości. Nie wiemy też, co artysta z czasów przed nastaniem pisma myślał, tworząc swoje dzieło. Może rzeźbił Wenus, widząc w niej boginię płodności, a może oddawał się erotycznym marzeniom czy robił dzieciom lalkę?
nnym poglądem na źródła wicca jest pomysł, że ta religia jest kontynuacją religii Celtów. Rekonstrukcjoniści celtyccy, którzy zajmują się odtwarzaniem owej historycznej religii, wyśmiewają ten pogląd. Celtowie czcili wielu bogów, wiccanie skupiają się na boskiej parze, której w mitologii celtyckiej nie ma. Cernunnos - Rogaty Bóg Celtów istniał, ale brak bogini odpowiadającej cechom Bogini wiccańskiej. Praktyka jest inna, bóstwa są inne, a podobieństwa biorą się z tego, że wicca czerpie z celtyckiej mitologii, ale nie jest kontynuacją.
Oczywiście, że duchowe korzenie wicca i neopogaństwa w ogólności sięgają mitologii celtyckiej i mitologii dawnej Europy. Neopogaństwo jest religią tu i teraz, związaną z obserwacją natury, nierepresyjną, bez pojęcia grzechu. Jest w niej miejsce na wielu bogów, z których żaden nie ma monopolu na władzę. Misteria wicca to misteria znane ludzkości od zarania dziejów: tajemnice narodzin, śmierci i odrodzenia, opisywane w podobny sposób w religiach europejskich. Znamy mity o umierających i odradzających się bogach, o zstąpieniu do zaświatów, o boskich parach, boginiach księżyca, rogatych bogach lasu. Mity przemawiają do nowych pogan z siłą, która każe im poszukiwać duchowych prawd w religiach zapomnianych i odradzających się na nowo.
Jest jednak różnica pomiędzy kontynuacją starożytnych religii a sięganiem do historycznej wiedzy o nich. Jest też różnica pomiędzy historycznymi religiami a domniemanym kultem czarownic, który miał być pozostałością pogańskiego (celtyckiego?) kultu na schrystianizowanych ziemiach.
Słynna Margaret Murray dowodziła na podstawie stronniczo dobranego materiału, że w Średniowieczu i Renesansie istniał kult czarownic. Mniej znany T.S. Lethbridge udowadniał, że pogańskie praktyki przetrwały na Wyspach Brytyjskich aż do XVII wieku. Można też bronić tezy, że greckie czarownice czczące boginię Hekate znalazły naśladowców w Rzymie, a z Rzymu kult rozniósł się po całym imperium. Kontynuatorkami tej tradycji mogłyby być czarownice całej Europy (wiadomo, że mówiły o obcowaniu z Dianą na sabatach, a tradycje pogańskie wykazywały zadziwiającą trwałość - polecam lekturę Carla Ginzburga pod tym kątem). Nie ma natomiast żadnego niezbitego dowodu, że takie praktyki - o ile miały miejsce - przetrwały do wieku XX, aby mógł je odkryć Gardner. Jeśli nawet, to przechodziły ewolucję, jak wszelkie poglądy religijne i naukowe, które z biegem czasu zmieniają się nie do rozpoznania.
W przeciwieństwie do czasów Murray i Gardnera, panuje dzisiaj większa świadomość tego, jak odmienne są kultury żyjące w różnych częściach świata i że ludzie w różnych epokach mogli myśleć inaczej, a instytucje takie, jak wychowanie, szkoła, małżeństwo i rodzina były w różnych czasach zupełnie odmienne. To, że czarownice pojawiają się w wielu miejscach i czasach i wykonują podobne czynności oznacza, że czarownictwo jest pewną uniwersalną instytucją i odpowiedzią na głęboką ludzką potrzebę, ale nie oznacza, że całe czarostwo ma jedną tradycję i pochodzi z jednego źrodła.
Tak jak to samo narzędzie może się pojawić w różnych epokach i krainach niezależnie od siebie, tak samo w każdym czasie były czarownice. Współczesne wiedźmy mogą czuć z nimi wspólnotę i mogą się wiele od nich nauczyć. Nie znaczy to jednak, że wszystkie czarownice są częścią jednej dziedzicznej tradycji, która przetrwała do czasu stosów, a w ukryciu i rozdrobnieniu do naszych czasów. Takich dowodów po prostu nie ma. Żadna instytucja nie może udowodnić pochodzenia od czasów paleolitu. Na przykład, nie ma bractw myśliwskich z czasów malowideł naskalnych, mimo, że nadal istnieją myśliwi i stosują gdzieniegdzie nawet te same techniki. Miło jest poczuć z nimi więź.
Analiza Gardneriańskiej Księgi Cieni pokazuje, że materiały w niej zawarte mają korzenie we współczesnej Gardnerowi literaturze.
Po pierwsze, są podobieństwa do masonerii (Gerald Gardner był najprawdopodobniej członkiem komasonerii, czyli masonerii otwartej dla kobiet). Na przykład: wzywanie żywiołów do czterech punktów zorientowanych według stron świata; rytualne obchodzenie kręgu; podobieństwo w trzystopniowej hierarchii kowenu i w samych obrzędach inicjacji; zwroty: "niech tak się stanie" (so mote it be) i "radosne spotkanie, radosne pożegnanie, i znów radosne spotkanie" (merry meet, merry part, and merry meet again). Co ciekawe, masoneria również uważa się za kontynuację starożytnej tradycji, a jedna z teorii masońskich mówi, że tradycja ta wywodzi się z mitraizmu.
Po drugie, rytuały bazują na "Kluczu Salomona", średniowiecznym magicznym grimuarze. Tradycja magiczna "Klucza Salomona" sięga magii nie tylko średniowiecznej, ale i starożytnej greckiej magii (z której pochodzi np. pentagram).
Po trzecie, materiał z "Księgi Cieni" pochodzi od Crowleya, zwłaszcza z jego dostępnych za czasów Gardnera dzieł "Magija w teorii i praktyce" oraz "The Blue Equinox". Część materiału od Crowleya Doreen Valiente zastąpiła własną poezją.
Po czwarte, rytuały z "Księgi Cieni" wykazują podobieństwo do rytuałów The Golden Dawn, Złotego Brzasku.
Są też inspiracje z "Aradii, ewangelii czarownic" Lelanda, natomiast fragmenty Starych Praw można znaleźć w szkockich manuskryptach. To akurat mogłoby świadczyć raczej o starożytności kultu.
Co do materiału przekazywanego ustnie, nie mogę prześledzić jego historii tak łatwo. Wicca wchłania po drodze elementy rozmaitych wierzeń i różnych okultystycznych koncepcji. Obraz świata przedstawiony w "The Witches Bible" Farrarów jest zainspirowany teozofią, rozmaite tradycje włączają do swego nauczania np. Kabałę i inne nauczania na zasadzie "co pasuje". Jeżeli istniała pregardneriańska tradycja czarownic, miała luki, które czarownice starały się uzupełnić dostępnym sobie materiałem z innych okultystycznych tradycji, najlepszym przykładem jest tu eklektyczna natura "Księgi Cieni".
Zasadą, której trzymają się czarownice, jest zasada, aby nic z dziedzictwa nie ujmować, a jedynie dodawać. Eklektyczne czarostwo wiele dodało, niestety nie posiada dziedzictwa wtajemniczonych, a więc ma w swoim nauczaniu lukę nie do wypełnienia.
Kto inicjował pierwszą czarownicę? Kiedy przekaz od bogów znalazł drogę do współczesnych, na którym etapie porozsiewane fragmenty wiedzy stały się całością? Badanie pism nie przyniesie odpowiedzi. Teoria pola morfogenetycznego mówi, że społeczeństwa gromadzą wokół siebie informację, która zapomniana, może być jednak odkryta przyswojona łatwiej niż nowa, ponieważ istnieje już w zbiorowej nieświadomości. W jaki sposób by to się nie stało, bogowie budzą się do życia, a ścieżki ich przebudzenia, chociaż skomplikowane, niekompletne i niby przypadkowe, sprowadziły ich do serc wyznawców i w świat współczesny.