Newsy i Wydarzenia

stale: Zapisz się na newsletter o wydarzeniach i o nowościach na stronie

drugi czwartek każdego miesiąca: Spotkania wiccańskie (wiccanka) w Gdyni

do uzgodnienia: Spotkania indywidualne w Warszawie

zobacz wszystkie »

Nowości na stronie

24 sierpnia 2017 Dodane wydarzenie

16 czerwca 2017 Dodane lektury po polsku i po angielsku

28 maja 2017 W lekturach po angielsku nowa lektura i progresywnie dodawane zdjęcia okładek

4 maja 2017 Dodane wydarzenie

22 stycznia 2017 Nowy tekst, nowelka o Trzech Brigitach

zobacz wszystkie »

Kilka słów o:

Tematem tej strony jest wicca, neopogańska inicjacyjna religia misteryjna (inicjacyjna... więcej »

Dziękuję twórcy grafiki oraz Arimowi, twórcy silnika strony.

Nieuniknione i do obejścia

Powiada się, że sensem religii jest złagodzenie lęku przed śmiercią. Skoro śmierci nie udaje się nikomu uniknąć bez względu na religię, najprościej jest przyjąć, że po śmierci czeka nas następne życie, albo w raju, albo znów na ziemi. Religie starają się też wyjaśnić sens cierpienia.

Ja sama nie odczuwam lęku przed śmiercią. Nie ma sensu bać się śmierci, bo aż do niej żyjemy, a po niej nie ma tego, kto się boi. Podobno z wiekiem zmienię zdanie.

Kiedy patrzę na to, co o wicca napisano, mam wrażenie, że jest religią młodych. Co prawda dostępne zdjęcia wiccan przedstawiają postaci w charakterystycznych fryzurach z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych - jednak kiedy czytam tekst towarzyszący zdjęciom, nie wiem, co się stało z tymi osobami, kiedy się postarzały. Czy chodziły po kręgu z balkonikiem? Czy kiedy kapłankom opadły biusty i pamięć zaczęła szwankować, przestały rozmawiać z bogami?

Problem cierpienia i starzenia się to wyzwanie dla współczesnego wicca. Popularny obraz tej religii tworzą osoby młode.  Mamy do wyboru dwa spojrzenia: albo wicca jako zgromadzenia piersiastych kapłanek, albo wicca jako radosna religia natury, czyli albo fantazję erotyczną, albo romantyczną fantazję. Tymczasem czarownice żyją w realnym świecie. Dotyczą ich te same problemy, co wszystkich innych ludzi. Żadna religia nie wybawiła ludzi od cierpienia i śmierci. To, czym religie różnią się między sobą, to sposób radzenia sobie z nimi.

Wicca nieustannie się rozwija. W trakcie udokumentowanej historii tej ścieżki zmieniło się podejście wiccan do inicjowania osób niepełnosprawnych i homoseksualnych, nie uważa się też, że Arcykapłanka ma być przede wszystkim młoda i piękna - teraz ma być mądra. Zapewne te zmiany nie dotyczą wszystkich, jednak w miarę upływu czasu widać tendencję do tego, aby nie wykluczać osób zainteresowanych wicca ze względu na stan zdrowia, orientację czy wiek. Z drugiej strony wymaga to przystosowania rytuałów do szczególnych potrzeb uczestników.

Jeżeli ktoś traktuje swój sposób wykonywania czynności magicznych jako jedyny możliwy, to naturalnie nie uzna innego. Takie nastawienie również się spotyka. Ja wychodzę z założenia, że znana forma rytuału jest pomocna, ale jeszcze ważniejsza jest magiczna wiedza techniczna, dzięki której wiadomo, dlaczego stosuje się taką formę, i co można w niej zmienić, a czego nie. Czarostwo to rzemiosło, nie pamięciówka.

Podejście do przyjmowania osób z rozmaitymi trudnościami to sprawa indywidualna. We wspomnieniach Maxine Sanders pojawia się inwalida, którego inicjowała wbrew opinii innych. Historia źle się skończyła, a Maxine sądzi, że obecnie wiedziałaby, jak poprowadzić owego ucznia lepiej i uniknąć błędów. Każdy kapłan podejmuje sam decyzję co do tego, czy będzie uczył daną osobę, czy nie, i możliwe, że osoba odrzucona przez jednego ze względu na stan zdrowia zostanie przyjęta przez innego.

Część problemów, również zdrowotnych, sprowadzamy na siebie sami. Z jakim problemem mamy do czynienia? Czy jest to problem do obejścia, do rozwiązania, czy do zaakceptowania? Na to pytanie każdy może odpowiedzieć sobie sam, a inni, nawet jeżeli to widzą, niekoniecznie będą potrafili przekazać to zainteresowanemu. Czasem mamy tendencję do walki nie z tym przeciwnikiem, co trzeba.

Jeżeli chodzi o filozoficzny stosunek do cierpienia i śmierci, wicca nie obiecuje wybawienia. Nie sugeruje również, by o nich zapomnieć. Wicca prowadzi do akceptacji tego, przed czym instynktownie uciekamy. Do pewnego stopnia możemy sobie pomóc w codziennych kłopotach. Czarownice odnoszą sukcesy w leczeniu i w rozwiązywaniu rozmaitych życiowych problemów. Nie są jednak wszechmocne. Nie spodziewają się odwrócenia naturalnego biegu spraw. Łatwiej jest płynąć z prądem niż pod prąd. Śmierć i cierpienie są częścią natury, i chociaż staramy się im zapobiegać, to jednak zamiast udawać, że ich nie ma, staramy się przyjąć je tak, jak zmiany pór roku. Banalne. Jednak wszystko wydaje się banalne i łatwe, dopóki tego sami nie doświadczymy.