Newsy i Wydarzenia
16-19.09.2010: Starhawk w Polsce
każdy drugi czwartek miesiąca: Spotkania pogańskie w Łodzi
ostatnie piątki miesiąca: Spotkania pogańskie w Poznaniu
nieregularnie: Spotkania wiccan i przyjaciół w Warszawie
zobacz wszystkie »Nowości na stronie
31 sierpnia 2010 drobne poprawki
20 sierpnia 2010 Dodano artykuł
14 maja 2010 Nowe polskie forum poświęcone wicca w linkach
5 maja 2010 Uzupełniony i poprawiony tekst o tradycjach
17 kwietnia 2010 Dodane wydarzenie
zobacz wszystkie »Wicca w Polsce
W ostatnich latach wicca dotarła do Polski. To, co wydawało się abstrakcyjne, stało się rzeczywistością. Bardzo miło jest widzieć, jak coś powstaje prawie z niczego. Dla socjologa, dużo radości, dla wiccanina, dumy.
Sama trafiłam na wicca w 1995 roku. Napotkałam to słowo w Internecie, który nie był jeszcze tak rozpowszechniony, jak obecnie. Ponieważ bardziej interesuje mnie pornografia umysłu niż pornografia ciała, z upodobaniem błądziłam po stronach Stowarzyszenia Płaskiej Ziemi, wróżbitów, thelemitów i w ogóle ludzi niekonwencjonalnych, aż siłą rzeczy trafiłam na wicca. Czarostwo trafiło mi prosto do serca.
W owych czasach były już w Polsce czarownice. Dokładnych informacji nikt nie potrafi podać, ale krążą plotki o kręgach czarownic - działających we wczesnych latach dziewięćdziesiątych. Jeden z nich jakoby tworzyli w Warszawie obcokrajowcy, drugi zaś miał istnieć w Legionowie pod Warszawą. Możliwe, że chodzi o jeden i ten sam kowen. Do tej pory nie udało mi się znaleźć żadnych danych na potwierdzenie, żeby tradycyjni wiccanie tworzyli coś w Polsce, więc mogło chodzić najwyżej o spontaniczną grupę wiccan eklektycznych.
Rozwój wicca i czarostwa w Internecie mogę lepiej prześledzić. W 1997 roku natrafiłam na Pierwszą Polską Stronę Czarostwa. Następną stworzył niejaki Krawcu. Strona, choć już nie istnieje, wywarła na czytelnikach duże wrażenie. Moi rozmówcy zwykle pamiętają, że autor umieścił na stronie swoje zdjęcie oraz informacje m.in. na temat swych preferencji seksualnych (dla ciekawych: w normie, z domieszką nieszkodliwej perwersji). Ta strona była podstawowym źródłem informacji w pracy magisterskiej Marka Raua, która zamieszczona w Internecie, do dziś wpływa - nie do końca pozytywnie - na obraz wicca w świadomości nas, Polaków. Przepisane z niej niezbyt dokładne informacje rozprzestrzeniają się w sieci. W 1998 roku na stronie Arkadiusz Lisieckiego z jego wykładami dla Stowarzyszenia Refugium oraz informacjami o reiki pojawił się artykuł o wicca. Strona ta również nie istnieje.
1998 rok uznaję za przełomowy. Pojawiły się pierwsze książki z wicca w tytule: podręczniki Scotta Cunninghama, wydawane przez Wydawnictwo Astrum. Sądząc z dodruków, cieszą się niesłabnącą popularnością. W tym samym roku "Gwiazdy mówią", tygodnik astrologiczny, umieszczał już artykuły na temat wicca lub około - wicca: sabaty, czary, magiczne narzędzia. Od 2001 roku tygodnik pośredniczył w kontaktach pomiędzy rozproszonymi wiccanami, współwyznawców można było również znaleźć przez ogłoszenia w nieistniejącym już miesięczniku "Wiedza Tajemna". Chodzi jednak nadal o czarostwo eklektyczne.
Jednak pierwszą w miarę otwartą grupą osób zainteresowanych wicca stał się kanał ircowy #wicca-pl. Został założony przez kilka osób, które spotkały się na zagranicznych kanałach, między 1997 a 1999 rokiem - w 2000 roku użytkownicy kanału utworzyli na yahoo grupę dyskusyjną wicca-pl.
Jak to zwykle wśród Polaków bywa, nastąpił podział. W połowie 2001 roku z wicca-pl wypączkował wiccaplklub, a w 2003 roku, po pojawieniu się w Marie-Claire artykułu na temat czarownic, jeszcze Wicca-ABC - grupa przeznaczona pierwotnie dla początkujących, następnie dla zainteresowanych wicca tradycyjnym. Żadna z list już nie istnieje. Ustąpiły miejsca forom internetowym.
Listy dyskusyjne stworzyły zalążek środowiska pogańskiego. Dzięki dyskusjom wykształciło się polskie słownictwo dotyczące wicca, pojawiło się rozróżnienie wicca tradycyjnego i eklektycznego / czarostwa, rozpoczęły się spotkania pogan zainteresowanych wicca w realu. Pojawiło się też kilka poważnych stron, takich jak Na Brzozowej Korze Spisane 3Jane (patrz linki), a także strona www.wicca.pl, założona przeze mnie w 2003 roku. Uczestnicy grup dyskusyjnych i forów przeszli ewolucję. Nie wszyscy neopoganie uważają już, że są wiccanami, i powstały dla nich osobne miejsca w sieci, z drugiej strony zaś pojawiły się osoby zainteresowane wicca tradycyjnym ze świadomością, co to słowo oznacza. Popularne stało się sprowadzanie książek z zagranicy i ich wzajemne pożyczanie. Z drugiej strony temat zaczął istnieć w kulturze popularnej: na przykład sporo osób dowiedziało się o istnieniu wicca z Blair Witch Project 2. Otworzyły się sklepiki zorientowane na czarostwo, co zbliża nas do komercyjnego Zachodu, i zarazem pokazuje, że jest szersze zainteresowanie tematem, nie ograniczające się do Internetu.
Dużym postępem stały się neopogańskie spotkania, organizowane przez ludzi z grup dyskusyjnych, a obecnie również pod patronatem Federacji Pogańskiej Oddział Polski. Nie są to imprezy wiccańskie, ale pozwalają osobom zainteresowanym chociaż dotrzeć do innych neopogan. Na tego typu spotkaniach i na grupach dyskusyjnych poznały się osoby, które zaprzyjaźniały się, wymieniały informacjami, a w niektórych przypadkach przez dłuższy lub krótszy czas razem praktykowały. W 2004 roku pojawiły się większe imprezy, otwarte rytuały i zloty ogłaszane w Internecie. Wkrótce po tym sama zostałam inicjowana w Anglii.
Przełomem okazał się rok 2007. W Warszawie pojawili się cudzoziemcy z tradycji gardneriańskiej, ludzie o kilkunastoletnim doświadczeniu, którzy zaczęli prowadzić kurs wicca dla początkujących. W ich ślady poszli i inni wiccanie pojawiający się w Polsce. Kontakt z wicca jest ogromnie ułatwiony. Nie trzeba mieszkać zagranicą, by uczyć się i zostać inicjowanym w wicca. Są rozmaite możliwości. Nadal jednak trzeba wykazać się chęcią i inicjatywą. Dla pogan w ogóle nowe możliwości daje polski oddział Federacji Pogańskiej, który dzięki międzynarodowym kontaktom może sprowadzać cudzoziemców na warsztaty.
Wicca nie jest wyznaniem zarejestrowanym w Polsce i prawdopodobnie nie zostanie jeszcze długo zarejestrowane. Rejestracja wymaga bowiem podania podstawowych założeń wiary, co do których nie ma zgody. Nie wiadomo również, jak wiele osób zainteresowanych wicca podpisałoby wniosek o rejestrację i w ten sposób się zadeklarowało. Wiccanie to "ukryte dzieci Bogini" i raczej nie zależy im na reklamie. Możliwe, że nie znalazłoby się wystarczająco dużo chętnych - pod wnioskiem z 2001 roku podpisały się trzy osoby. Co więcej, nie można zarejestrować religii, a jedynie kościół lub organizację.