Chcesz zostać czarownicą? Czujesz, że wicca jest dla ciebie? Wiesz, już, czym różni się wicca tradycyjne od innych ścieżek pogańskich, i wiesz, że to właśnie wicca tradycyjne odpowiada na głód w twoim sercu? Jeżeli masz tę pewność, następnym krokiem jest szukanie kowenu.
Jak szukać? W czasach, kiedy informacja jest w telefonie na wyciągnięcie ręki, Internet roi się od wiccan, a nauczycieli jest więcej niż zainteresowanych nauką, nadal sprawa nie jest prosta – chodzi przecież o znalezienie tego właściwego, który być może wcale się nie ogłasza.
Od czegoś trzeba zacząć. Istnieje strona Mandragora Magika, na której ogłaszają się różne grupy. Strona powiązana jest też z serverem discord, gdzie można szukać kowenów z całego świata. Bywają też rozmaite wydarzenia, organizowane przez wiccan spotkania, grupy czy osoby z silną obecnością w mediach społecznościowych. Jedna osoba pokieruje cię do innej, bo wiccanie utrzymują ze sobą kontakt
Jeżeli szukasz wicca tradycyjnego, warto zweryfikować, czy faktycznie mamy do czynienia z osobami inicjowanymi i mający odpowiedni stopień, żeby prowadzić grupę. Jak już wspominałam,, wiccanie tradycyjni znają się między sobą. Wystarczy zapytać na grupie zrzeszającej wiccan, np. na wspomnianej Mandragorze Magice, a uczestnicy poręczą za daną osobę, a może nawet pomogą ci znaleźć kogoś w twojej okolicy, który mógłby przyjąć cię do kowenu, ale się nie reklamuje. W grupie siła. Jedna osoba ręcząca za inną to za mało, ale kilka to już wskazówka.
Jeżeli masz już kontakt do wiccan i chcesz poprosić o ewentualną naukę, polecam wskazówki zawarte w tym video. NIe znam tej osoby i mieszkam na innej półkuli, ale jej doświadczenie jako osoby odbierającej wiadomości od potencjalnych zainteresowanych pokrywa się idealnie z moim.
Oczywiście, czasem pisać nie trzeba. Wiccan można spotkać w realnym życiu – w pracy, na zajęciach, w sytuacjach towarzyskich. Ich też da się zweryfikować online dzięki międzynarodowej społeczności wiccańskiej.
Nie trzeba weryfikować osób, które od razu wywieszają czerwone flagi: wiccanie nie biorą pieniędzy za naukę czy udział w rytuałach; kto oferuje rytuał za pieniądze, ten wiccaninem nie jest.
Jeżeli czujesz, że nie chcesz z kimś spędzać czasu, to bez względu na to, czy jest wiccaninem, czy nie, nie spędzaj czasu z tą osobą – kowen to grupa bliskich sobie osób i dołączanie do niego po to, żeby dostać inicjację i przejść szkolenie mija się z sensem należenia do kowenu. Kowen to doskonała miłość i doskonałe zaufanie. Czy możesz obdarzyć nimi członków tego kowenu?
Mimo że mam wrażenie, że sieć kowenów pokrywa już cały kraj, może się zdarzyć, że potrzebna będzie podróż do innego miasta albo nawet zagranicę do odpowiedniej grupy. Polecam to doświadczenie. Jadąc na sabat odcinasz się od codzienności, możesz też w drodze uczyć się słów na rytuał. Daj sobie szansę i poznaj koweny pracujące dalej od twojego miejsca zamieszkania.
Nauka wicca jest projektem na lata. Wybierasz na lata i życzę ci dobrych wyborów, które przyniosą ci nie tylko naukę czy inicjację, ale cudowne doświadczenia, zabawę, zachwyt, wzruszenie i śmiech na drodze wicca.